Archiwum Polityki

Polak w koszyku

Przez 22 lata, tuż po Nowym Roku, przygotowywaliśmy dla Państwa Koszyk „Polityki”. Teraz, gdy dostępność towarów mamy pełną, porównywanie cen dóbr i usług wydaje się mało zajmujące. Na pożegnanie przypomnijmy, co się w ciągu tego niemal ćwierćwiecza w polskim modelu konsumpcji zmieniło, i popatrzmy, co przed nami.

Startowaliśmy z Koszykiem w grudniu 1983 r., świeżo po stanie wojennym, gdy większości towarów się nie kupowało, ale wystawało w kolejkach, organizowało, polowało, miało do nich dojście. „Stefan ma dojście do mięsa” – mówił na rysunku Andrzeja Mleczki jeden facet drugiemu, podczas gdy w tle obywatel Stefan obłapiał sklepową z mięsnego.

Żart rysownika cenzura mogła przełknąć. Publicystyki gospodarczej już nie. No to wymyśliliśmy Koszyk; tutaj opisywanie braków i wzrostu cen było dla cenzury bardziej strawne.

Polityka 2.2006 (2537) z dnia 14.01.2006; Gospodarka; s. 36