Archiwum Polityki

Na błysk

Co łączy emerytkę w znoszonym płaszczu, 40-letniego finansistę, kilku najbogatszych Polaków i większość wyznawców spiskowej teorii dziejów? Kupują złoto, które znów wraca do łask. Ostatnio taka inwestycja dawała 20 proc. zysku w ciągu roku.

Młody prawnik z Warszawy, 33-letni Andrzej, nie chce zdradzić swojego nazwiska, choć jego złoto leży bezpiecznie w skarbcu jednego z banków. W rodzinie Andrzeja przywiązanie do złota przechodzi z pokolenia na pokolenie. Przy wigilijnym stole niezmiennie opowiada się historię, jak to dziadek wykupił się oficerowi Wehrmachtu cenną sztabką. Gdy Andrzej skończył 18 lat, ojciec zaprowadził go na strych i pokazał skrytkę pod podłogą. Widok nie był imponujący.

Polityka 2.2006 (2537) z dnia 14.01.2006; Gospodarka; s. 42