Archiwum Polityki

Powrót do przyszłości

Marszałek Cimoszewicz znalazł się w złym miejscu w złym momencie

Czego spodziewał się Włodzimierz Cimoszewicz, składając wniosek o rozpatrzenie przez prezydium Sejmu wyłączenia z jego przesłuchania siedmiu członków orlenowskiej komisji śledczej? Być może minimum obiektywizmu i przyzwoitości ze strony swoich kolegów wicemarszałków. Jest bowiem sprawą oczywistą, że przynajmniej dwóch posłów śledczych – Roman Giertych i Zbigniew Wassermann – dało w przeddzień zaplanowanego przesłuchania dowody wyjątkowej stronniczości, daleko wykraczającej poza to, co jest zwykłą polityczną stronniczością.

Polityka 29.2005 (2513) z dnia 23.07.2005; Komentarze; s. 20