Archiwum Polityki

Umoczeni w ropie

Mamy sytuację jak za Gierka. Stoi wielka fabryka, w którą wpompowano ogromne pieniądze i z którą nie wiadomo, co zrobić. Każdy Polak stracił na tym interesie 5 zł. Ta instytucja miała służyć produkcji supernowoczesnych wyrobów naftowych. Na razie wyprodukowała tylko długi.

To miał być skok w XXI wiek. Glimar, najstarsze na polskich ziemiach przedsiębiorstwo naftowe, pamiętające jeszcze czasy Ignacego Łukasiewicza, miało się zamienić w nowoczesny zakład petrochemiczny. Zamiast tradycyjnych paliw miało wytwarzać wyrafinowane półprodukty służące do wyrobu olejów syntetycznych, farb i lakierów, a być może także farmaceutyków oraz artykułów spożywczych. Z ropy naftowej można zrobić wszystko, trzeba tylko wiedzieć jak. W Europie jeden tylko producent robił tak zaawansowane rzeczy.

Polityka 29.2005 (2513) z dnia 23.07.2005; Kraj; s. 31