Archiwum Polityki

Co czyta Europa?

Europejskie listy bestsellerów dowodzą, że każdy najchętniej czyta swoje. Czytamy najchętniej o sobie, porozumiewamy się zaś głównie dzięki Amerykanom.

Splątanie języków jest biblijną karą za to, że ludzie w swej pysze chcieli sięgnąć nieba. Dziś niby wydostali się już poza Układ Słoneczny, ale tu na Ziemi nadal dość słabo przeskakują dzielące ich bariery językowe. Rzut oka na europejskie listy bestsellerów dowodzi, że pół miliarda Europejczyków nadal nie bardzo potrafi ze sobą rozmawiać. Wciąż jesteśmy zamknięci we własnych kręgach językowych. I nasze literatury narodowe raczej nie układają się w naczynia połączone wspólnego obiegu literackiego.

Polityka 29.2005 (2513) z dnia 23.07.2005; Kultura; s. 54