Archiwum Polityki

Tasz ma tasz

Ciągle krążą opowieści o ciężkim losie Arabek. Kobiety widać na ulicy, ale zakryte od stóp do głów i zawsze w towarzystwie męskiego opiekuna. Powszechna jest opinia, że nie mają nic do powiedzenia i całe życie pozostają w cieniu. Ale jak zwykle jest to tylko jedna strona medalu.

W Europie pokutuje schemat arabskiej niedoli, zwłaszcza kobiet. Istnieją przecież przypadki – jak ostatnio w Jordanii – zabójstw honorowych kobiet, które dopuściły się grzechu cudzołóstwa lub choćby były o to podejrzewane, barbarzyńskiego obrzezania dziewczynek w Egipcie i Sudanie oraz prawnej dyskryminacji kobiet, co piętnuje raport ONZ. Ale Arabkom nie żyje się tak źle. Według naszych europejskich standardów może nudno i nienowocześnie, bo często w domu i rodzinnie.

Polityka 30.2005 (2514) z dnia 30.07.2005; Świat; s. 42