Archiwum Polityki

Bush-Mush

Prezydent generał Pervez Musharraf powiedział w związku z zamachami w Londynie, żeby mu nie zawracać głowy, bo to zrobili urodzeni w Wielkiej Brytanii potomkowie emigrantów, za których Pakistan nie ponosi odpowiedzialności. Tak nie jest, bo terroryści to ciągle wielki problem Pakistanu.

Pakistan, obok Iraku, jest frontowym krajem aktywnego terroryzmu i deklaracje generała Musharrafa nic tu nie zmieniają. Gdyby nie terroryzm pakistański, którego historia liczy tyle lat co historia tego państwa, to znaczy 57, nie byłoby terroru talibów. Jeden z poprzedników obecnego prezydenta, generał Zia ul Haq, zginął u siebie w kraju w 1980 r. w typowym zamachu terrorystycznym na samolot Herkules, którym leciał wraz z ambasadorem USA.

Pakistan jest dziś tak doskonałym poligonem terrorystów, jakim był Liban za czasów świetności Organizacji Wyzwolenia Palestyny.

Polityka 32.2005 (2516) z dnia 13.08.2005; Świat; s. 50