Archiwum Polityki

W pontonie i z suszarką

Stajemy się coraz bardziej wymagającymi klientami biur podróży. Coraz więcej wydajemy na wakacje za granicą, coraz częściej wypoczywamy aktywnie. W krajach, które z turystyki żyją, jesteśmy traktowani coraz poważniej.

Narastająca w ostatniej dekadzie konkurencja sprawiła, że dziś o polskiego turystę dba się mniej więcej tak samo jak o turystę w krajach o dużo dłuższej tradycji podróżowania. Co więc sprawia, że potencjalny klient, który chce wypocząć na przykład na Rodos, wybiera to, a nie inne spośród kilkunastu biur podróży? Cena nie gra już takiej roli jak przed paru jeszcze laty. Dla kogoś, kto wykłada na wakacje kilka tysięcy, kilkaset złotych w górę nie stanowi różnicy.

Polityka 32.2005 (2516) z dnia 13.08.2005; Społeczeństwo; s. 76