Archiwum Polityki

Reprymenda Wuja Sama

Samolot, który miał przewieźć izraelskiego ministra obrony Szaula Mofaza do Waszyngtonu, od kilku dni czeka na bocznym pasie lotniska Ben Guriona pod Tel Awiwem. Zapowiedziana wizyta w Pentagonie została odwołana. Tak potężnego kryzysu jeszcze nie było.

Przedmiotem sporu stał się eksport części zamiennych do bezzałogowych samolotów automatycznie namierzających urządzenia radarowe nieprzyjaciela. Izrael umożliwia Chińczykom unowocześnienie sprzętu, który dostarczył kilka lat temu. Połączone sztaby amerykańskie postrzegają Chińską Republikę Ludową jako potencjalnego przeciwnika w przypadku zbrojnego starcia Pekinu z Tajwanem. A dla izraelskiego przemysłu technologii wojskowej jest to po prostu jeszcze jeden lukratywny rynek zbytu.

Polityka 33.2005 (2517) z dnia 20.08.2005; Świat; s. 50
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >