Archiwum Polityki

Rosjanie na planie

Zamek w Grodźcu otoczyli ochroniarze, bo gwiazdy kultury masowej z Moskwy słyszały, że w Polsce ludność miejscowa ma braterstwo Słowian gdzieś – i bije. Ale na planie „Imperium”, rosyjskiego reality show na szwedzkiej licencji, dochodzi tylko do incydentów przewidzianych w scenariuszu.

Kamery stop. Zawody w strzelaniu z katapulty płonącymi kulami zakończone. Na planie odprężenie. Bardzo zadowoleni z efektu operatorzy rozlewają wódkę do plastikowych kubków. Reżyser zamyślony przy małym monitorku. Prowadzący program Daniel Olbrychski chyba trochę zdenerwowany bałaganem. Niejasno mu mówią, co ma robić i mówić. A pan Daniel ceni czas i profesjonalizm.

Dwaj podgoleni olbrzymi ochroniarze Władimira Żyrynowskiego wiedzą, że to jedyny moment, kiedy wodza może zaczepić ktoś niepożądany.

Polityka 33.2005 (2517) z dnia 20.08.2005; Społeczeństwo; s. 77