Archiwum Polityki

Za mundurem chętni sznurem

W tym roku w Policji Państwowej czeka na chętnych 2 tys. etatów. I po raz pierwszy zasady naboru są jawne i równe dla wszystkich. A dostać się trudniej niż na studia: nawet 40 kandydatów na miejsce.

Pod koniec sierpnia, jak Polska długa i szeroka, we wszystkich miastach wojewódzkich w specjalnych punktach prowadzących rekrutację wiły się długie kolejki młodych ludzi. To efekt nowego systemu wprowadzonego przez gen. Leszka Szredera.

Dotychczas do pracy w policji przyjmowano według niejasnych reguł. Często odbywało się to po uważaniu. Decydowały znajomości, poparcie kogoś z policyjnej hierarchii, a zdarzały się też angaże za łapówkę. W rejonach niektórych komend znana była nawet taksa – za przyjęcie na staż wynosiła 5 tys.

Polityka 36.2005 (2520) z dnia 10.09.2005; Kraj; s. 32
Reklama