Archiwum Polityki

Ryki ze śmiechu

Wchodzi pijak na dworzec autobusowy, szuka wolnego miejsca i siada obok księdza. Następnie wyjmuje gazetę i czyta. Po chwili zwraca się do księdza z pytaniem, co to jest artretyzm. Ksiądz pomyślał: No, teraz palnę mu kazanie! I zaczyna: – Jeżeli nadużywasz alkoholu, papierosów, prowadzisz życie niemoralne, cudzołożysz, kradniesz, nie szanujesz wartości, to Bóg zsyła artretyzm! Pijak pokiwał ze zdziwieniem głową i zaczął czytać dalej. Po chwili księdzu głupio się zrobiło, że tak z góry potraktował bliźniego, więc zaczyna w pojednawczym tonie: – Przepraszam, wiem, że tak nie powinienem, a jak długo Pan ma ten artretyzm?

Polityka 36.2005 (2520) z dnia 10.09.2005; Fusy plusy i minusy; s. 96
Reklama