Archiwum Polityki

Małowierni?

Czy „Tygodnik Powszechny”, pismo-instytucja i ważny głos niezależnej opinii, zerwał na początku lat 90. ze swoją dotychczasową tradycją, oddalając się od Kościoła i wielbiąc ślepo liberalną demokrację? Takie zarzuty są dziś formułowane z powołaniem się na zmarłego papieża.

Zarzuty wróciły ostatnio za sprawą książki „Pozdrawiam i błogosławię. Listy prywatne papieża”. Tom ten zawiera listy Jana Pawła II do Marka Skwarnickiego, poety i wieloletniego felietonisty „TP” (Spodka), opatrzone obszernymi komentarzami adresata. Spodek wylicza winy, jakich jego zdaniem dopuścił się „Tygodnik” w przełomowych latach 90., kiedy powstawał zrąb nowej demokratycznej Polski.

Skwarnicki uważa, że w tamtym czasie doszło do „zachwiania ideowej tożsamości” „Tygodnika”: „uznali za prawdziwą wyłącznie demokrację liberalną”, „bezkrytycznie naśladowali zachodnich progresistów”.

Polityka 42.2005 (2526) z dnia 22.10.2005; Historia; s. 82