Archiwum Polityki

Wyprawa na wieczność

Megality, kurhany, piramidy, mastaby, katakumby, urny, ossuaria, sarkofagi, nagrobki – wszystko to materialne ślady opowieści o tym, jak ludzie przez tysiące lat próbują sobie radzić ze śmiercią i jak śnią swój sen o nieśmiertelności.

Czy człowiek od zawsze wiedział o śmierci? – zastanawia się na wstępie swojej książki „Eros i kostucha” etnolog Krzysztof Kowalski. Być może nie. Dla większości gatunków zwierząt martwy współplemieniec nie znaczy więcej niż kamień. Ale są wyjątki; delfiny potrafią przez dłuższy czas holować martwego współtowarzysza, słonie przez kilka dni czuwają nad zwłokami, a przed odejściem nakrywają je gałęziami. Gdy zmarł jeden z członków stada szympansów, pozostałe ustawiły się kręgiem wokół ciała.

Polityka 43.2007 (2626) z dnia 27.10.2007; Ludzie; s. 86