Archiwum Polityki

Leo na prezydenta!

Seria porażek we wszystkich poprzednich eliminacjach mistrzostw Europy w piłce nożnej sprawiła, że już wydawało się, że w finałach Euro możemy zagrać tylko wtedy, gdy sami je zorganizujemy. Jednak się udało. Teraz przed nami kolejne emocje: w niedzielę odbędzie się losowanie grup finałowych.

Chciałem, by po ubiegłorocznym mundialu z reprezentacją Polski w dalszym ciągu pracował Paweł Janas – nie ukrywa prezes PZPN Michał Listkiewicz. – Ale odbiór występu biało-czerwonych w Niemczech był w kraju tak histeryczny, a nagonka medialna na selekcjonera tak duża, że zmieniłem zdanie. Rozmawiałem ze znanymi trenerami z Czech i Chorwacji, ale najlepsze wrażenie ze wszystkich kandydatów zrobił na mnie Leo Beenhakker. Widziałem w nim nie tylko znakomitego szkoleniowca, ale także wielką osobowość – wspomina Listkiewicz.

Polityka 48.2007 (2631) z dnia 01.12.2007; Ludzie; s. 120
Reklama