Archiwum Polityki

Już nie poproszę o paszport

Rozmowa z Joanną Bittner

Martyna Bunda: – Byliście ortodoksyjną żydowską rodziną?

Joanna Bittner: – Nie, nie utrzymywaliśmy żydowskich tradycji. Jako dziecko wcale ich nie znałam. Nie miałam żydowskiego środowiska, chodziłam do zwykłej podstawówki na warszawskim Kole, a potem prawie dwa lata do liceum. Aż do wyjazdu.

Ale wiedziała pani, że ma żydowskie korzenie?

Oczywiście, zwłaszcza odkąd we wczesnym dzieciństwie sąsiedzi coś tam mi powiedzieli. Z podwórka wiedziałam też, że Żydów się nie aprobuje, nawet najbliższa przyjaciółka uważała, że to jest defekt.

Polityka 12.2008 (2646) z dnia 22.03.2008; Ludzie; s. 114
Reklama