Archiwum Polityki

Byk Zimy

Z lekcji fizyki: „Mróz to stan, kiedy temperatura powietrza na otwartej przestrzeni jest niższa od temperatury zamarzania wody (0 stopni Celsjusza) w normalnych warunkach”. Żeby pojąć powierzchowność tej definicji, trzeba udać się na koniec rosyjskiej geografii, do Jakucji. Tam siedmiomiesięczna zima jeszcze trzyma.
JR/Polityka

Na miejscu można zrozumieć, dlaczego uosobieniem mrozu w folklorze Jakutów jest srogi Byk Zimy. Tutejszy mróz nie szczypie, ale bodzie, nie maluje nad ranem secesyjnych wzorów na szybach, lecz pokrywa je lodowymi czopami, nie zamienia chmur w miękkie płatki śniegu, ale w dokuczliwe igiełki lodu. Ni to piasek, ni to lodowy pył z nieba w oczy sypie, przeszkadza oddychać. Kiedy ustanie, nie odsapniesz: pod nosem minus 50, a nos biały i boli. Nad Leną zimno znajduje swoje rogate wcielenie, tu trzeba przyjechać i pisać jego definicje.

Polityka 12.2008 (2646) z dnia 22.03.2008; Na własne oczy; s. 132
Reklama