Archiwum Polityki

Bagaż z piekła

Końca wojny w Iraku nie widać, ale amerykańscy reżyserzy już pokazują jej niszczycielskie skutki. Filmów na ten temat jest coraz więcej i są coraz lepsze.

Obrazów opisujących operacje amerykańskiej armii na Bliskim Wschodzie jest bardzo mało. Hollywoodzkie kino stroni od epickiej bezpośredniości. Większość rozrachunkowych filmów o sytuacji po 11 września opowiada o amerykańskich żołnierzach stacjonujących lub powracających z Iraku, Afganistanu czy Kuwejtu. Problem jest niesłychanie delikatny, przy okazji stawiane są bowiem niewygodne pytania w rodzaju: w czym właściwie brali oni udział? W wyzwalaniu czy podboju? W akcji odwetowej przeciw Al-Kaidzie i Saddamowi czy w krucjacie przeciwko islamowi?

Polityka 19.2008 (2653) z dnia 10.05.2008; Kultura; s. 68