Archiwum Polityki

Trzy kolory

Urugwaj, Brazylia, Argentyna z Ameryki Południowej oraz Włochy, Niemcy i Anglia z Europy zwyciężały kolejno w rozgrywanych od 1930 r. mistrzostwach świata w piłce nożnej. I oto pod koniec stulecia, w 1998 r., do wielkiej szóstki futbolu doszlusowała nieoczekiwanie Francja. Odniesione w dwa lata później imponujące zwycięstwo w mistrzostwach Europy potwierdziło, że Francuzi są obecnie najlepszymi piłkarzami świata. Ale w jakim stopniu są to Francuzi?

W barze Latawiec, gdzie gromadzą się warszawscy kibice piłkarscy, zapytano mnie, czy z Francuzami jest tak, jak z naszym Czarneckim, czyli Emanuelem Olisadebe? Otóż wśród trzydziestki graczy tworzących od dwu lat szeroką kadrę Francji, z Afryki pochodzi jedynie obrońca Marcel Desailly, urodzony w Ghanie, ale od młodzika trenowany we Francji. Martin Djetou z Wybrzeża Kości Słoniowej wychowany został już w Strasburgu. To samo dotyczy Patrica Vieria, którego integrowano w Cannes.

Polityka 53.2000 (2278) z dnia 30.12.2000; Społeczeństwo; s. 76