Archiwum Polityki

Chińczycy zielenią się słabo

Kto może, wprowadza technologie przyjazne dla klimatu. Ale jedni mogą bardziej, a inni mniej.

Dla Baracka Obamy, prezydenta-elekta Stanów Zjednoczonych, ekologia stała się jednym z filarów kampanii wyborczej. 31 października, tuż przed wyborami, ogłosił w Des Moines, że w ciągu najbliższej dekady przeznaczy 150 mld dol. na strategiczne inwestycje, by zdopingować „prywatne wysiłki zmierzające do budowy przyszłości opartej na czystej energii” i stworzyć 5 mln nowych miejsc pracy. Plan Obamy zakłada m.in., że do 2012 r. 10 proc. amerykańskiej elektryczności pochodzić będzie ze źródeł odnawialnych, a w 2025 r.

Polityka 49.2008 (2683) z dnia 06.12.2008; Nauka; s. 72