Archiwum Polityki

Samplowanie drwala

Jestem drwalem i jestem OK/Za dnia pracuję, w nocy śpię/Ścinam drzewa, zjadam lunch/i biegam do klozetu/Zakupy robię w środę/i jadam grzanki z herbatą” (tłumaczenie Tomasz Beksiński).

Skojarzenie drwala z literaturą nie jest proste ani oczywiste. W pierwszej chwili naturalnym łącznikiem wydaje się siekiera. Literatura potrzebuje papieru bardziej niż powietrza, drwal zaś, ścinając drzewa, dostarcza literaturze surowca.

Dzięki wykorzystaniu kilku błędów logicznych, zawartych powyżej, mogę wyciągnąć następujący wniosek: literatura nie może istnieć bez drwali; oraz awers (ew.

Polityka 6.2009 (2691) z dnia 07.02.2009; Kultura; s. 61