Archiwum Polityki

Narbutta jest kobietą

Dostałam nagrodę i od tego czasu czuję się, jakbym miała urodziny. Może dlatego, że rozdanie Paszportów „Polityki” puścili u Farfała w telewizji? Babcia się popłakała, sąsiadka gratulowała, a koleżanka zasugerowała, że na śniadanie powinnam jeść tylko ptasie mleczko.

No, ale teraz do roboty, debiutantko. Należy podtrzymać zainteresowanie swoją osobą, pisząc możliwie dużo i wszędzie. Ważną kwestią są również wywiady i bywanie. Tu i tam – tak na wszelki wypadek, gdyby się jednak okazało, że nigdy już nic nie zostanie wydane.

Polityka 7.2009 (2692) z dnia 14.02.2009; Kultura; s. 60
Reklama