Archiwum Polityki

Sędzia generalny

Po prokuraturze, policji i specsłużbach przyszedł czas na sądy. Dopiero po ich „odzyskaniu” PiS będzie mogło w pełni korzystać z władzy nad aparatem ścigania. Zabrał się do tego energicznie niezastąpiony Zbigniew Ziobro.

Co z tego, że telewizja pokaże kolejny policyjny film ze spektakularnego zatrzymania groźnego – zdaniem prokuratury – przestępcy, a potem sam minister sprawiedliwości ogłosi na konferencji prasowej listę najcięższych zarzutów, skoro oskarżenia te mogą zostać obalone w niezależnym sądzie? Kiedy takie przypadki zaczną się powtarzać (a trwa kilkanaście prestiżowych dla PiS śledztw), może to oznaczać kompromitację prokuratora generalnego, na co Zbigniew Ziobro nie może sobie pozwolić.

Polityka 20.2007 (2604) z dnia 19.05.2007; Kraj; s. 40
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >