Archiwum Polityki

Trzy żałoby

Filmem „Katyń” Andrzej Wajda zabrał głos w wielkim europejskim sporze: jak pamiętać – i co pamiętać? A także: komu, co pamiętać? Z tym pytaniem zmagają się – również w kinie – nasi sąsiedzi: Niemcy i Rosjanie.

Oto trzy filmy nakręcone mniej więcej w tym samym czasie: polski „Katyń”, niemiecki „W końcu przychodzą turyści” oraz rosyjski „Franz i Polina”. W pierwszym chodzi o zbrodnię popełnioną nie tylko na zamordowanych oficerach, ale i na zniewolonym społeczeństwie, deprawowanym latami przez stalinowskie kłamstwo katyńskie. W drugim – o stosunek współczesnego młodego Niemca do niemieckiej zbrodni i dzisiejszego „przemysłu oświęcimskiego”.

Polityka 39.2007 (2622) z dnia 29.09.2007; Kultura; s. 66
Reklama