Archiwum Polityki

Fale na pustyni

Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO) buduje w Andach, na wysokości 5 tys. metrów, potężne ucho do radiowego podsłuchiwania Wszechświata. Czegoś takiego jeszcze nie było.

Kiedy spoglądamy nocą na rozgwieżdżone niebo, nie widzimy ponad 90 proc. promieniującego Wszechświata. Ludzkie oko zdolne jest prowadzić obserwacje zaledwie w wąskim zakresie światła widzialnego. Niewidoczne dla nas są kosmiczne źródła promieniowania rentgenowskiego, gamma lub podczerwieni. Także poza zasięgiem ludzkiego wzroku jest tzw. zimny Wszechświat. Astrofizycy mają jednak sposób na zajrzenie tam, gdzie wzrok nie sięga. W kooperacji europejsko-amerykańsko-japońskiej, za blisko miliard euro, powstaje w Chile na płaskowyżu Chajnantor (niedaleko San Pedro de Atacama) system 66 dwunastometrowych anten do odbioru radiowych sygnałów z kosmosu – ALMA (Atacama Large Millimeter/submillimeter Array).

Polityka 20.2008 (2654) z dnia 17.05.2008; Nauka; s. 84