Archiwum Polityki

Na gangrenę populizm

Ażeby zrozumieć olśniewającą karierę 45-letniego prezydenta Hugo Chaveza, należy rzucić ją na szersze tło. Tworząc Amerykę Łacińską Pan Bóg podzielił ją na dwie grupy państw: te, którym dał wszystko, jak Argentyna czy Wenezuela, oraz te, dla których nie zostało nic - jak Boliwia i Paragwaj. Wenezuela posiada jedne z najbogatszych zasobów ropy naftowej, ma szeroki dostęp do Atlantyku, złoża rudy żelaza, boksytu, złota, diamentów. Słowem, w sprawie Wenezueli dobry Pan Bóg zrobił, co mógł. Niestety, sprawy wzięli w swoje ręce wojskowi.

Przebojem sezonu kabaretowego w Caracas jest przedstawienie "La Reconstitu-yente". Tytuł nawiązuje do Konstytuanty - Zgromadzenia Konstytucyjnego, którego wybór zarządził i wybory do którego wygrał w ponad 90 proc. prezydent Hugo Chavez. Rolę charyzmatycznego prezydenta kreuje aktor Laureano Marquez. Na jednym z przedstawień obecny był prezydent i cały jego rząd. Po przedstawieniu ministrowie spraw zagranicznych i obrony udali się za kulisy, do garderoby Marqueza, gdzie ten urządził dla nich dodatkowy show na temat prezydenta.

Polityka 35.1999 (2208) z dnia 28.08.1999; Świat; s. 32
Reklama