Archiwum Polityki

Mikroby do roboty

Na Ziemi jest znacznie więcej ropy naftowej, niż to podają oficjalne statystyki. Ogromne rezerwy tkwią na przykład w piaskach bitumicznych Kanady. Ale potrzebna jest także zupełnie inna technologia wydobycia, mniej zagrażająca przyrodzie.

Na ten moment czekały trzy pokolenia kanadyjskich przedsiębiorców, próbujących z uporem przez dziesięciolecia, często na granicy bankructwa, wycisnąć ropę naftową z piasków bitumicznych, zalegających płytko pod powierzchnią ziemi w prowincji Alberta w środkowej Kanadzie. Kiedy cena ropy na giełdach przekroczyła 100 dol. za baryłkę, w Edmonton, siedzibie koncernu Syncrude – pioniera branży – zapanowała euforia. „A nie mówiłem?” – ten komentarz legendarnego szefa koncernu Jima Cartera (od roku na emeryturze) górnicy powtarzali we wszystkich pubach.

Polityka 25.2008 (2659) z dnia 21.06.2008; Nauka; s. 88