Archiwum Polityki

W uścisku rysskrackena

Szwecja obchodzi niezwykły jubileusz: dwa wieki nieprzerwanego pokoju. Mimo to głęboko zakorzeniony strach przed Rosją nie ustępuje.

Od 200 lat szwedzcy stratedzy robią wiele, by nie uwikłać kraju w jakąkolwiek wojnę. Szwecja tradycyjnie nie dołącza do sojuszy wojskowych, ponieważ chce zachować neutralność w przypadku wojny. Nie pali się też do członkostwa w NATO, chociaż uczestniczy w misjach pokojowych Sojuszu (np. w Afganistanie). Szwedzi uznali, że obronią się sami, co ich coraz więcej kosztuje. Statystyczny Szwed wydaje rocznie na obronność równowartość 800 dol., tyle samo co Anglik lub Francuz.

Ostatnią wielką wojnę, w której uczestniczyli szwedzcy żołnierze, stoczono w 1808 r.

Polityka 21.2008 (2655) z dnia 24.05.2008; Świat; s. 55