Archiwum Polityki

Co zamknąć, co otworzyć?

Liczba Polaków z zaburzeniami psychicznymi w ciągu ostatniej dekady podwoiła się. W ośrodkach psychiatrycznych i odwykowych codziennie przebywa 30 tys. osób. Tymczasem sami psychiatrzy w swym projekcie apelują o rozwiązanie szpitali psychiatrycznych.

Czy mógłbym się trochę u pani poleczyć?pyta dr med. Katarzynę Prot-Klinger, założycielkę Zespołu Leczenia Domowego przy Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, 25-letni Krzysztof, który od ośmiu lat cierpi na przewlekłą schizofrenię. Zdaje sobie sprawę, że obecnie objawy choroby się nasiliły, ale odmawia pójścia do szpitala. – Tam czuję się jeszcze bardziej chory. Jest za dużo ludzi. Na szpitalny oddział dzienny pan Krzysztof też się nie zakwalifikował, bo od razu zadeklarował, że będzie się zgłaszał co dwa dni.

Polityka 18.2008 (2652) z dnia 03.05.2008; Raport; s. 30
Reklama