Archiwum Polityki

Zagubione autostrady

Dlaczego budowa autostrad idzie jak po grudzie? Bo to trudne i ogromne zadanie. Za duże i za trudne jak na możliwości polskich władz. Historia budowy autostrad to studium niewydolności systemu zarządzania państwem.
JR/Polityka

Wiele rzeczy po 1989 r. nam się udało, ale akurat nie autostrady. Wedle pierwszych planów z początków lat 90. cała sieć miała być gotowa w 2005 r. Jak jest – wiadomo. Mamy pieniądze z Unii Europejskiej i piłkarskie mistrzostwa Euro 2012 w perspektywie. Tymczasem do 2012 r., jeśli dobrze pójdzie, powstanie raptem kilka odcinków. W sumie może 200–300 km. Ale sieci nie będzie. Nic tu nie pomogą unijne pieniądze ani chińscy robotnicy. Budowa zrębów systemu nowoczesnej infrastruktury drogowej (tej, która miała istnieć już w 2005 r.

Polityka 18.2008 (2652) z dnia 03.05.2008; Rynek; s. 36
Reklama