Archiwum Polityki

Fico fika

Słowacki rząd zrobił właśnie to, do czego od lat bezskutecznie przymierzają się kolejne ekipy w Pradze, Warszawie, Budapeszcie: założył mediom kaganiec.

Tylko tymi słowami można określić ustawę o mediach, uchwaloną przy protestach opozycji i OBWE. Jeśli krytycy mają rację, a inicjator ustawy premier Robert Fico jest naprawdę bezwzględny, to błyskawicznie doprowadzi ona albo do masowych bankructw dzienników, albo wymusi taką autocenzurę, że realna krytyka władzy będzie niemożliwa. Dzienniki na znak protestu już dwa razy poświęciły swoje pierwsze strony: raz wyszły na biało, drugi raz, już po uchwaleniu ustawy, wydrukowały na pierwszych stronach „Siedem grzechów ustawy o mediach”.

Polityka 18.2008 (2652) z dnia 03.05.2008; Świat; s. 56
Reklama