Archiwum Polityki

Kronika przyprawionej gęby

Czarny piar nie jest wynalaz­kiem dzisiejszym. Jednym z wielkich jego mistrzów był najbardziej znany polski kronikarz Jan Długosz. Ale para­do­ksalnie, właśnie jemu zawdzięczamy usystematyzowanie historii naszego narodu.

Na „Jana Długosza rocznikach, czyli kronice sławnego Królestwa Polskiego” wychowały się całe pokolenia historyków. Wychowaliśmy się wszyscy, czasem nie zdając sobie z tego sprawy. Dwanaście tomów dziejów, od czasów legendarnych po lata współczesne kronikarzowi, stało się jedną wielką kopalnią wiedzy o latach, w których relacje dziejopisów należały do rzadkości. Aliści w tychże zapiskach znajdujemy również pierwowzory czarnego piaru. Nikt bowiem nie miał odwagi zwracać uwagi zasłużonemu duchownemu, kanonikowi krakowskiemu, a w dodatku wychowawcy królewskich synów, kandydatowi najpierw na arcybiskupa w Pradze, a potem nominatowi na arcybiskupa lwowskiego, a co dopiero próbować weryfikacji prawd przez niego podawanych.

Polityka 51.2008 (2685) z dnia 20.12.2008; Historia; s. 114