Archiwum Polityki

Deklaracja niewiążąca

Dla Stanów Zjednoczonych umowa w sprawie tarczy jest wymiernym sukcesem. Ale co konkretnie zyskała Polska?

Przez jeden dzień Warszawa była światową stolicą. Condoleezza Rice przyjechała podpisać jeden dokument, ale uświetniła swoją obecnością aż trzy uroczystości, dziękując wszystkim, którzy czuli się autorami porozumienia w sprawie tarczy. Polscy politycy też nie próżnowali: Radek Sikorski pomachał po prezydencku ze schodów Air Force Two, Lech Kaczyński rozpoczął kampanię o reelekcję, a Donald Tusk dał popis niezłej angielszczyzny.

Były przepychanki przy mikrofonach, wspólne fotografie, mnóstwo ciepłych słów pod adresem Polski i jeszcze więcej zapewnień, że dostaliśmy od USA pakiet marzeń: dodatkowe gwarancje bezpieczeństwa, baterię Patriotów na dobry początek i możliwość pozyskania kolejnych, wreszcie obietnicę modernizacji polskiej armii.

Polityka 35.2008 (2669) z dnia 30.08.2008; Temat tygodnia; s. 14
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >