Archiwum Polityki

Hymn na cześć życia

„Hanemann” to jedna z najpiękniejszych polskich powieści. Książka Stefana Chwina przywraca wiarę w potęgę i moc pełnokrwistych, narracyjnych opowieści, wciągających czytelnika w świat przedstawiony.

Kiedy „Hanemann” ukazał się w 1995 r., istniała pokusa, by czytać tę powieść jako jedną z tych, które eksploatowały popularny wówczas w literaturze mit małej ojczyzny i eksplorowały zapoznany w PRL (głównie z powodów politycznych) temat kulturowego pogranicza niemiecko-polskiego.

Jest to bowiem opowieść o Wolnym Mieście Gdańsku z czasów tużprzedwojennych, o wojennych perturbacjach grodu, wreszcie – a to najważniejsza część książki – o odpływie rdzennych niemieckich mieszkańców i napływie nowych osadników, głównie repatriantów z utraconych przez Polskę Kresów (Wilna, Lwowa), gdy władzę nad miastem przejmuje najpierw sowiecka, a później polska administracja.

Polityka 5.2009 (2690) z dnia 31.01.2009; Kultura; s. 62