Archiwum Polityki

Bujanie w obłokach

Najpierw wysokie ceny ropy, a teraz światowy kryzys zmusiły tanich przewoźników do finansowej gimnastyki. Żeby zatrzymać pasażerów, radykalnie obniżają ceny. Jednocześnie drenują ich

To, że podróż samolotem może być tania dla pasażera i dochodowa dla przewoźnika, udowodniła irlandzka linia Ryanair. Jeszcze w kwietniu 2008 r. Michael O’Leary, jej ekscentryczny prezes, chwalił się, iż pomimo ośmiokrotnie niższych cen niż w British Airways rentowność jego linii sięga 18 proc. Potem jednak ceny paliwa lotniczego gwałtownie wzrosły i przyszła światowa recesja, co postawiło na głowie całą kalkulację. Mimo to najwięksi operatorzy nie poddają się. W czwartym kwartale ub.

Polityka 13.2009 (2698) z dnia 28.03.2009; Rynek; s. 54
Reklama