Archiwum Polityki

Bibi w kropce

Szef rządu Izraela 18 maja spotka się z prezydentem USA, który oczekuje likwidacji osiedli na Zachodnim Brzegu. Beniamin Netanjahu nie pali się nawet do rozmów pokojowych z Palestyńczykami. Kto

Jakkolwiek by się te rozmowy potoczyły, Ameryka na pewno nie zamrozi pomocy udzielanej Izraelowi. Już w pierwszym przemówieniu Barack Obama – podobnie jak wszyscy jego poprzednicy w Białym Domu – zagwarantował bezpieczeństwo państwa żydowskiego. Ale w powietrzu wisi ostrzeżenie, że tym razem będzie to poparcie na zasadzie „coś za coś”. Pierwsze oznaki tej zmiany są już odczuwalne. W przeciwieństwie do Busha juniora, Clintona, Busha seniora czy Reagana, Obama nie wyróżnił nowego premiera Izraela pierwszym zaproszeniem na poufną rozmowę w zaciszu gabinetu owalnego.

Polityka 20.2009 (2705) z dnia 16.05.2009; Świat; s. 84
Reklama