Archiwum Polityki

Bóle futbolu

Finał Ligi Mistrzów odbędzie się w Rzymie, ale nie zagra w nim ani jeden włoski piłkarz. Co się stało z futbolową potęgą Europy?
[rys.] JR/Polityka

Gdy trzy lata temu w Berlinie Fabio Grosso strzelił karnego do francuskiej bramki i Włosi zostali mistrzami świata, sprawozdawca telewizyjny, a właściwie poeta futbolu Fabio Caressa łamiącym się głosem powiedział: „Jak pięknie dziś być Włochem”, a 20 mln Włochów wyległo na ulice. Rok później równie pięknie było być mediolańczykiem, bo AC Milan został najlepszą drużyną Europy, a potem świata. Ale w ubiegłym roku Włosi dostali baty na mistrzostwach Europy w Niemczech, a w lutym skandalicznie przegrali z Brazylią.

Polityka 22.2009 (2707) z dnia 30.05.2009; Świat; s. 88