Archiwum Polityki

Wreszcie jestem kimś

Rozmowa z Konradem Schullerem, korespondentem „Frankfurter Allgemeine Zeitung” w Polsce. W niedawnym artykule nazwał Jarosława Kaczyńskiego „grimmigste der grimmigen&#

Jak czuje się najstraszniejszy ze strasznych niemieckich korespondentów w Warszawie?

Dotychczas czułem się w Polsce zaniedbywany i ignorowany. Są koledzy dziennikarze, na których wydawano nakazy aresztowania, inni figurują na czarnych listach, jeszcze innych nazywano świniami. A mnie nikt nawet nie zauważał.

Co miał pan dokładnie na myśli, pisząc o Jarosławie Kaczyńskim, że jest „grimmigste der grimmigen”?

To staromodne określenie, pochodzi z języka bajek.

Polityka 25.2009 (2710) z dnia 20.06.2009; Flesz. Ludzie i wydarzenia; s. 9