Archiwum Polityki

Komu pomnik

Wbrew patetycznym zapewnieniom historyczny 1989 r. wciąż jeszcze nie łączy Niemców. Podobnie zresztą jak i Polaków.

Znajomy berlińczyk śmieje się: to pogańskie miasto. W referendum opowiedziało się za obowiązkowym nauczaniem w szkołach etyki, a nie religii. To także niepewne siebie miasto. Z jednej strony nie potrafimy dogadać się, jak ma wyglądać pomnik Zjednoczenia. Z drugiej ludzi elektryzuje pomysł usypania na płycie dawnego lotniska w środku miasta góry wysokiej na kilometr – z własnym wyciągiem narciarskim, winnicą i dzikimi kozicami. Co prawda położona w sercu Berlina dzielnica Tiergarten czy najmodniejsza ulica stolicy Friedrichstrasse znalazłyby się w cieniu, ale za to berlińską górę widać byłoby nawet z Polski.

Polityka 25.2009 (2710) z dnia 20.06.2009; Świat; s. 70