Archiwum Polityki

Wrzący gulasz

Najnowsza wojna dwóch dunajskich republik, Słowacji i Węgier, nie ograniczyła się – jak każe tradycja – do wymiany salw dyplomatycznych. Tym razem poleciały koktajle Mołotowa, był też

Obie organizacje – Unia Europejska i NATO – jak ognia unikają angażowania się w stary, zapiekły i niezrozumiały dla zewnętrznych obserwatorów konflikt między Węgrami a Słowakami. Nawet mediować za bardzo nie chcą, pewnie z ostrożności, żeby się nie ładować w niekończące się, środkowoeuropejskie żabio-mysie wojny. Spór ten bowiem podzwania na kilometr dziewiętnastowiecznym nacjonalizmem – i nic dziwnego, bo właśnie w tamtym stuleciu ma swoje korzenie. Oba kraje i oba społeczeństwa mają kłopot, żeby się ze swoimi traumami i kompleksami uporać.

Polityka 37.2009 (2722) z dnia 12.09.2009; Świat; s. 98