Archiwum Polityki

Uciekłem, ale nie do końca...

Rozmowa z Tomaszem Blattem, oskarżycielem posiłkowym w procesie Johna Demianiuka

Krzysztof Burnetko: – Dlaczego, mając 82 lata, chce pan doprowadzić do skazania człowieka, który ma lat 89?

Tomasz Blatt: – Proces Demianiuka nie jest pierwszym, w który się zaangażowałem. Byłem świadkiem w procesie Karla Frenzla w 1984 r. w Hagen. To był jeden z niewielu esesmanów z Sobiboru, którzy ocaleli z naszego powstania. Po wojnie skazano go na siedmiokrotne dożywocie, ale w końcu uzyskał wznowienie sprawy. To on zaprowadził całą moją rodzinę do gazu, ale mnie w pewnym sensie uratował, bo w czasie selekcji odesłał na bok – miałem jeszcze jakiś czas żyć, pracując przy czyszczeniu butów.

Polityka 40.2009 (2725) z dnia 03.10.2009; Historia; s. 70