Archiwum Polityki

Miejsca lepsze, miejsca gorsze

Wiersz Tomasza Różyckiego „Manewry Garnizonu” z tomu „Kolonie”. Podmiot liryczny wyobraża sobie, jak by to było, gdyby żył w Paryżu. Mówi: „Tutaj się urodziłem, tutaj mieszkam, tutaj moi rodzice mają mały sklepik”, a potem dodaje, co znaczy owo bycie paryżaninem: „nigdy nie było żadnej Wschodniej Europy, nie było piwnicy do ukrywania sąsiadów, nie było tych wszystkich transportów i łapanek, nigdy się nie śniło, że chodzą po mieszkaniach”. Trudno oprzeć się wrażeniu, że są na ziemi miejsca lepsze i gorsze.

Polityka 41.2009 (2726) z dnia 10.10.2009; Kultura; s. 70