Ja My Oni

Pracowitość. Wyhamuj, wygaś ogień

Jak zachować granicę między pracą a wypoczynkiem

Pracoholik, całkowicie podporządkowujący egzystencję obowiązkom zawodowym, nie odczuwa żadnej radości z ich wykonywania. Pracoholik, całkowicie podporządkowujący egzystencję obowiązkom zawodowym, nie odczuwa żadnej radości z ich wykonywania. Mirosław Gryń / Polityka
Jak skłonność do poświęcenia się pracy może dewastować człowieka.

Bez wątpienia w najrozmaitszych ludzkich kulturach pracowitość uznawana była i jest za cnotę. Przeciwstawia się jej potępiane powszechnie lenistwo, próżniactwo, bezproduktywność. Zwłaszcza etyka protestancka, ideowa podwalina kapitalizmu, wyniosła tę właściwość człowieka do rangi życiowego zadania, wręcz przeznaczenia człowieka. W cywilizacjach zachodnich ten, kto doszedł do majątku „pracą własnych rąk”, jest bardziej poważany niż ten, któremu los zapewnił dobrobyt dzięki spadkowi, wygranej na loterii czy nawet dzięki szczególnemu talentowi.

Ja My Oni „Alfabet człowieka przyzwoitego” (100155) z dnia 26.08.2019; Przyzwoity człowiek; s. 54
Oryginalny tytuł tekstu: "Pracowitość. Wyhamuj, wygaś ogień"