Podkast psychologiczny. Odc. 86
Mikrobiota: fakty, mity i nasze samopoczucie. Czy jelita to naprawdę nasz drugi mózg?
To główny temat naszej rozmowy w tym odcinku „Podkastu psychologicznego” z prof. Anetą Brzezicką, psycholożką, kierowniczką Centrum Badań Neuropoznawczych i wykładowczynią na Wydziale Psychologii Uniwersytetu SWPS.
Tematy związane z mikrobiotą budzą w ostatnim okresie bardzo szerokie zainteresowanie, ponieważ do opinii publicznej docierają informacje o licznych i nieoczywistych związkach między tym, jak nasze organizmy działają w tym obszarze, a tym, jak sprawnie funkcjonuje np. nasza pamięć. Prof. Brzezicka bada te zagadnienia od lat.
Czym w ogóle jest mikrobiota? W skrócie mówiąc, to ogół mikroorganizmów, które żyją w naszych ciałach, m.in. bakterie, wirusy i grzyby powiązane ze sobą w specyficzne ekosystemy. Oprócz jelit mikrobiota żyje na skórze czy w jamie ustnej. Ale faktycznie kondycja jelitowej mikrobioty wydaje się szczególnie wyraźnie powiązana z tym, jak funkcjonuje czyjś układ nerwowy. Choć kierunek tych powiązań nie jest jednoznacznie ustalony – nie wiemy, czy określone proporcje mikroorganizmów w mikrobiocie mogą być np. przyczyną depresji, czy odwrotnie – pod wpływem depresji stan mikrobioty się zmienia. Jednak na bazie ustalonych już faktów powstają i wchodzą w szeroki obieg malownicze metafory typu „jelita to drugi mózg”. Nasza rozmówczyni wyjaśnia, o co tu chodzi i ile jest w tym prawdy.
Zastanawiamy się też nad tym, czy orzechy włoskie dobrze wpływają na mózg, jak mógłby sugerować ich kształt, a także nad wpływem aktywności fizycznej na myślenie. Naukowcy dostrzegają np. związek dobrej kondycji umysłowej z kondycją dużych mięśni ud i pośladków. Rozmawiamy również o kawie i jej wpływie na mózg. I tu na tapecie pojawiła się kolejna ciekawa korelacja: do pięciu, a nawet sześciu filiżanek dziennie wiąże się z wysoką aktywnością poznawczą. Być może chodzi o to, że kawa ją wspiera, a być może o to, że osoby aktywne poznawczo, które dużo uczą się lub pracują umysłowo, po prostu piją dużo kawy. W każdym razie, przynajmniej na głowę, kofeina podobno nie szkodzi.