Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Pomocnik Historyczny

Dekada skrajności

Jazz, prohibicja i lata 20. Iluzja amerykańskiej stabilności pękła wraz z wielkim krachem giełdowym

Policja z ładunkiem literatury skonfiskowanej w ramach powojennej histerii antykomunistycznej, Boston, 1919 r. Policja z ładunkiem literatury skonfiskowanej w ramach powojennej histerii antykomunistycznej, Boston, 1919 r. Topical Press Agency / Getty Images
Szalone lata 20. Między modernizmem a fundamentalizmem.

Powojenne lęki i przemiany. Pierwsza wojna światowa dla Stanów Zjednoczonych nie była, jak dla Europy, katastrofą totalną. Mimo to okazała się doświadczeniem traumatycznym, które chciano jak najszybciej zepchnąć w niepamięć. W kraju zapanował powszechny nastrój dezorientacji, niepokoju i rozczarowania światem zewnętrznym, ale i wieloma aspektami życia codziennego. Zmiany, które nastąpiły w latach 20. – od rewolucji technologicznej po kwestionowanie dotychczasowego porządku moralnego i społecznego – zapewne i tak by nadeszły, ale wojna nadała im gwałtowny, przyspieszony rytm.

W niepamięć odchodziły wartości, takie jak etos pracy, wstrzemięźliwość, przestrzeganie norm religijnych, wiktoriański model życia społecznego. Nowa rzeczywistość oferowała pokusy: radość konsumpcji, nieznane dotychczas doznania estetyczne i emocjonalne. Jednocześnie epoka przynosiła lęk przed utratą stabilności. To czas pełen sprzeczności, łączący emancypację i represję, roztańczony i paranoiczny. Dekada skrajności, która zdefiniowała cały XX w.

Strajki i strach przed czerwonymi. Pierwszym objawem powojennego wrzenia były niepokoje społeczne wywołane konfliktem na linii świat kapitału a świat pracy. Rząd federalny stanął jednoznacznie po stronie pracodawców, porzucając kierunek reform wewnętrznych rozwijanych przez ponad dwie dekady. Nastroje te potęgowała pamięć o wyborach prezydenckich w 1912 r., w których Eugene V. Debs, kandydat Partii Socjalistycznej, zdobył bezprecedensowe 6 proc. głosów. Elity polityczne odczytały to jako sygnał, że postulaty radykalnej lewicy znajdują rezonans wśród robotników i imigrantów.

Plakatowy wyraz Red Scare, strachu przed czerwonymi, 1920 r.UIG/Getty ImagesPlakatowy wyraz Red Scare, strachu przed czerwonymi, 1920 r.

Powrócił duch laissez-faire, niechętny zarówno podwyżkom płac, jak i wprowadzeniu ośmiogodzinnego dnia pracy.

Pomocnik Historyczny „USA. Dzieje potęgi” (100239) z dnia 15.06.2026; USA. Dzieje potęgi; s. 17
Oryginalny tytuł tekstu: "Dekada skrajności"
Reklama