Kaczuszka, czyli Europa kuzynów
Niewiele brakowało, aby po abdykacji Mikołaja II carycą została angielska księżniczka, zwana w rodzinie – czyli na niemal wszystkich dworach kontynentu – Ducky.
EAST NEWS

W 1876 r. brytyjska królowa Wiktoria po raz kolejny została babcią, gdy małżonka jej syna Alfreda wydała na świat trzecie dziecko. Stało się to na Malcie, gdzie Alfred stacjonował w związku ze swą służbą w marynarce wojennej; na pamiątkę tego faktu na drugie imię dano małej Melita. Na pierwsze dostała Wiktoria, oczywiście na cześć babki. Ale „babcia Europy” i tak zawsze nazywała ją Kaczuszką – Ducky, podobnie jak ojciec, jak stryjek Bertie (Edward VII), jak kuzyni Georgie (później król Anglii Jerzy V) i Willy (od 1888 r. cesarz Niemiec Wilhelm II). I krewni ze strony matki, czyli cała liczna familia Romanowów, w tym kuzyn Nicky (w przyszłości Mikołaj II). Oraz kuzyn Cyryl, którego Ducky spotkała w 1891 r., przyjechawszy do Sankt Petersburga na pogrzeb jednej z wujenek; młodzieniec wzbudził w niej natychmiast odwzajemnione zainteresowanie.

Cyryl, rówieśnik Ducky, był najstarszym synem wielkiego księcia Włodzimierza, mecenasa i konesera malarstwa, wieloletniego prezesa petersburskiej Akademii Sztuk Pięknych. Był też Włodzimierz najstarszym z młodszych braci panującego od 1881 r. cara Aleksandra III, w związku z czym stał w kolejce do tronu zaraz po trzech carskich synach – w praktyce dwóch, ponieważ carewicz Jerzy cierpiał już wówczas na zaawansowaną gruźlicę. Carewicze Mikołaj i Michał byli co prawda młodzi i przystojni, ale Włodzimierz nie tracił nadziei: od kilku lat śledził nie bez przyjemności daremne próby carycy, aby przekonać Mikołaja do poślubienia kogoś innego niż Alix – jednej z heskich kuzynek Ducky. Ponieważ świszczypała Michał też był wciąż kawalerem, Włodzimierzowa małżonka, Maria z Meklemburgii-Schwerinu, w czasie oficjalnych uroczystości zajmowała miejsce zaraz za carycą (z którą się zresztą nie znosiły) jako druga dama Imperium.

To nie zaspokajało ambicji tej szalenie dumnej i energicznej księżnej, która prowadziła najwspanialszy salon w stolicy i za nic nie pozwoliłaby synowi na małżeństwo, jakie mogłoby zagrozić jego szansom na objęcie tronu – a Cerkiew nie zezwalała na małżeństwa kuzynów. Za to królowa Wiktoria nie miała nic przeciwko małżeństwom swych wnucząt i postanowiła wyswatać Ducky i Erniego, czyli przystojnego Ernesta Ludwika, subtelnego znawcę sztuki współczesnej, który od śmierci ojca w 1892 r. był władcą Hesji-Darmstadtu. I mimo braku entuzjazmu obojga zainteresowanych postawiła na swoim.

Gdy 9 kwietnia 1894 r. targana wątpliwościami Ducky brała w Koburgu uroczysty ślub z kuzynem Ernim, ich wielka koronowana rodzina cieszyła się z zupełnie innego związku: przybyły na wesele następca rosyjskiego tronu Mikołaj zaręczył się z piękną siostrą Erniego Alix. Gdy w ciągu pierwszych miesięcy po ślubie Ducky i Ernie starali się zagłuszyć rozczarowanie wspólnym życiem, rzucając się w szaleńczy wir zabaw, pryncypialna Alix nie kryła dezaprobaty. Ducky, uwięziona w nieudanym małżeństwie z heskim książątkiem, przypatrywała się z zazdrością szwagierce, mającej z wielkiej miłości poślubić przyszłego władcę Imperium Rosyjskiego. Odetchnęła, gdy w październiku 1894 r. kuzynka Alix wyjechała do Rosji. Spotkały się dopiero w maju 1896 r. w Moskwie na koronacji Mikołaja i Alix. Oczywiście był tam też Cyryl.

Gdy pięć lat później oboje spotkali się u królowej Wiktorii w Londynie – a w międzyczasie spotykali się u księżnej Marii w jej rezydencji w Koburgu, ponieważ Cyryl najniewinniej w świecie odwiedzał ciocię, a Ducky najzwyczajniej spędzała sporo czasu u matki – po Europie kursowały już plotki o rozpadzie małżeństwa heskiego władcy. Królowa Wiktoria nie chciała o tym słyszeć ze względu na córkę swych wnuków, urodzoną w 1895 r. Elżbietę. Do rozwodu doszło w ciągu roku od jej śmierci, w grudniu 1901 r.

Wielka księżna Wiktoria Fiodorowna

Alix była do głębi wstrząśnięta samym faktem rozwodu w rodzinie monarszej i oburzona, że kuzynka śmiała porzucić jej brata. Cyryl, któremu oficjalnie nikt niczego nie zarzucał, został wysłany na Daleki Wschód, zaś Ernie zaproszony do jak najczęstszego odwiedzania Rosji, gdzie jego córeczka mogłaby się bawić z małymi carewnami. Jesienią 1903 r. książę zabrał Elżbietę do Skierniewic, aby spędzić kilka tygodni z siostrą i jej rodziną. Tam 6 listopada dziewczynka zachorowała na tyfus.

W czasie pogrzebu, jaki zdruzgotany Ernie wyprawił w Darmstadcie, Ducky położyła na trumnie dziecka swój Order Hesji. Gest mający oznaczać, że od tej pory już nic nie łączyło jej z Hesją, został oceniony jako melodramatyczny i nietaktowny. Czarna owca w wielkiej koronowanej rodzinie nie mogła liczyć na zrozumienie. Wsparcie znalazła u swej owdowiałej matki – Maria była zbyt dumna, aby przejmować się opinią krewnych. I u swej ukochanej siostry Marii, która na opinię rodziny i reszty świata nie zwracała nawet uwagi, rekompensując sobie nudę małżeństwa z następcą rumuńskiego tronu kolejnymi ognistymi romansami. Ale Maria miała zostać królową Rumunii. A Ducky była tylko nieszczęśliwą rozwódką.

W czasie wojny rosyjsko-japońskiej Cyryl służył na pancerniku „Pietropawłowsk”. 31 marca/13 kwietnia 1904 r. okręt zatonął w efekcie eksplozji japońskiej miny niedaleko Port Arthur. Zginęło ponad 600 członków załogi. Wśród nielicznych, którzy ocaleli, był Cyryl. Ranny i poparzony został odesłany do domu.

Gdy stawił się u cara, ten przyjął go lodowato. W sierpniu Alix urodziła w końcu następcę tronu (Aleksego) i rodzina Cyryla uznała, że szczęście syna, który otarł się o śmierć, jest dla nich ważniejsze niż oddalająca się perspektywa objęcia tronu. Cyryl opuścił więc wstrząsaną rewolucją Rosję i pojechał do Koburga, gdzie czekała już Ducky.

8 października 1905 r. wzięli skromny ślub. Alix przyjęła wiadomość o nim wybuchem oburzenia, a jej mąż przekazał kuzynowi, że nie ma po co wracać ani do marynarki, ani w ogóle do Rosji, więc młoda para osiedliła się w Paryżu, gdzie Ducky przeszła na prawosławie i urodziła dwie córki – Marię (1907 r.) i Kirę (1909 r.).

Niedługo przed narodzinami Kiry zmarł wielki książę Włodzimierz. Teraz od pozycji następcy tronu dzielili Cyryla tylko mały carewicz hemofilityk, którego życie było bezustannie zagrożone, i wielki książę Michał, który kompletnie lekceważąc troskę o przedłużenie rodu, poślubił podwójną rozwódkę. Więc chociaż wrogość carycy wobec kuzynki Ducky nie zmalała, Mikołaj pozwolił kuzynowi Cyrylowi przyjechać na pogrzeb z żoną, której wkrótce zaoferował status pełnoprawnej członkini rosyjskiego domu panującego. Odtąd była wielką księżną Wiktorią Fiodorowną.

Nadzieje na tron

Gdy pięć lat później jej kuzyn Nicky wraz z kuzynem Georgiem rozpoczęli wielką wojnę przeciwko kuzynowi Willy’emu, Ducky zaangażowała się w działalność Czerwonego Krzyża. Podobnie jej teściowa, która teraz swą niewyczerpaną energię i talent organizacyjny spożytkowała na niesienie pomocy rannym żołnierzom Imperium. Służbą pielęgniarską zajęła się także Alix, ale jej szczera ofiarność nie była w stanie zmienić wrogiego nastawienia Rosjan do „Niemki”. Nie wadziło im za to niemieckie pochodzenie matki Cyryla, która w dodatku dopiero po śmierci męża przeszła na prawosławie.

W chwili wybuchu wojny było już jasne, że Mikołaj nie będzie miał syna innego niż nieuleczalnie chory Aleksy, a jedyny syn Michała (Jerzy) był bękartem. Marzenie Marii z Meklemburgii-Schwerinu o carskiej koronie na skroniach Cyryla wydawało się coraz bardziej realne. A do tego z początkiem 1917 r. Ducky znów była w ciąży...

Ale o przyszłości dynastii decydowały nie tylko stosowne mariaże i płodność księżniczek, ale i czynnik przez ostatniego cara zupełnie zlekceważony: wola poddanych. Wojna oznaczała rzeź źle uzbrojonych żołnierzy Imperium Rosyjskiego, głód miast, rozpacz milionów rodzin i w końcu – bunt tych, którzy stwierdzili, że zwracając broń przeciwko władzy nie mają już nic do stracenia. 2/15 marca Mikołaj abdykował w imieniu swoim i syna, wskazując jako swego następcę Michała.

Gdyby Michał zgodził się zostać carem, Cyryl automatycznie stałby się następcą tronu. Gdyby Michał nie przyjął korony, Cyryl zostałby carem. Ale Michał uczynił coś, czego kuzyni nie przewidzieli: oświadczył, że przyjmie koronę tylko od demokratycznie wybranego Zgromadzenia Konstytucyjnego, co do którego nie było nawet wiadomo, czy w ogóle się zbierze.

I tak Ducky nie została carycą.

Michał nie pragnął władzy – ale to nie znaczyło, że obce mu było poczucie odpowiedzialności za kraj i lojalność wobec cara. Więc gdy ostatecznie postanowił władzy nie przyjmować – pozbawił szans na koronę kuzyna, karząc go za coś, co uznał za zdradę wobec rodziny: za to mianowicie, że Cyryl zadeklarował swoje i swoich podwładnych (był wówczas komendantem straży pałacowej w Carskim Siole) uznanie władzy Tymczasowego Komitetu Dumy jeszcze przed abdykacją Mikołaja.

Nikt oczywiście nie był w stanie przewidzieć, jak sytuacja się rozwinie, toteż Cyryl nie porzucał nadziei na pomyślny dla siebie obrót wydarzeń. Gdy zbliżał się poród Ducky, uznał jednak, że bezpieczniej będzie zamieszkać blisko granicy i w czerwcu 1917 r. udali się do Finlandii, gdzie 17/30 sierpnia w Porvoo urodził się ich jedyny syn Włodzimierz. Rodzina pozostała w Finlandii jeszcze trzy lata – na wypadek, gdyby biali zwyciężyli i zaprosili Cyryla do objęcia tronu. Ostatecznie znaczna część Rosjan wciąż wierzyła w monarchię i prawdopodobnie zaakceptowałaby w roli cara Cyryla, prawdziwego Romanowa, który omal nie przypłacił życiem wojskowej służby dla ojczyzny w 1904 r., żonatego z wnuczką Aleksandra II i królowej Wiktorii, której kuzyni i kuzynki zasiadali na prawie wszystkich tronach Europy. Więc 31 sierpnia 1924 r. Cyryl ogłosił, że jest kolejnym carem.

Car na wygnaniu

Ale mało kto uznał go za prawowitego władcę nieistniejącego już państwa, a Ducky za carycę. Pośród tych Romanowów, którym udało się uciec z Rosji po rewolucji, szczególną pozycję zajmowała Dagmara Duńska, matka Mikołaja II – a ona do końca życia (1928 r.) nie chciała uznać, że jej synowie i wnuk Aleksy nie żyją. Wśród tych, którzy nie żywili już złudzeń w tej kwestii, część miała wątpliwości natury formalnoprawnej. Według ustalonych przez Pawła I zasad sukcesji, następcy rosyjskiego tronu mogli się żenić jedynie za zgodą cara. Cyryl wziął ślub wbrew woli Mikołaja II – ale ten przecież po kilku latach zaakceptował jego małżeństwo. Pewnym problemem był też fakt, że Cyryl nie urodził się z matki prawosławnej – ale sam Aleksander II pozwolił Marii z Meklemburgii-Schwerinu zachować wyznanie protestanckie, gdy decydowała się na poślubienie Włodzimierza. Niektórym przeszkadzała akceptacja Cyryla dla Dumy w początkowej fazie rewolucji i jego późniejsze wypowiedzi, w których nie deklarował chęci pełnego przywrócenia w Rosji starego ładu. Inni sądzili, że to przedstawiciele narodu powinni podjąć decyzję o ewentualnej restauracji monarchii, więc dopóki nie ma tronu, nie ma też i sensu rozprawiać o tym, czy Cyryl ma prawo na nim zasiąść.

Mieszkał wówczas z Ducky i dziećmi w bretońskim miasteczku Saint-Briac, gdzie osiedlili się w 1923 r. Początkowo chcieli urządzić się u matki Ducky, w Koburgu, którego władcą był jej zmarły mąż – ale 1918 r. przyniósł kres władzy niemieckich domów panujących. Ernie, któremu mieszkańcy Hesji pozwolili dożywotnio mieszkać w książęcym pałacu, należał do wyjątków. Koburska księżna wdowa straciła rezydencję. Zmarła w październiku 1920 r. w Zurychu. Wcześniej zmarła też we Francji matka Cyryla.

W Saint-Briac Ducky zajmowała się pilnie korespondencją z monarchistami, krewnymi, możnymi tego świata – wszystkimi, którzy w jakikolwiek sposób mogli wpłynąć na los Rosji i Cyryla, od kuzyna Georgiego przez nazistów po establishment Stanów Zjednoczonych. Jej podróż do Nowego Jorku jesienią 1924 r. niczego nie dała, podobnie jak listy do króla Anglii czy spotkania ze zwolennikami Hitlera – ale nigdy nie porzuciła swych nadziei.

Cios przyszedł z nieoczekiwanej strony. W 1933 r. w małżeństwie Ducky i Cyryla doszło do gwałtownego kryzysu. Ducky zareagowała tak, jak w czasie związku z Ernim – pojechała na kilka tygodni do Rumunii do swej siostry Marii. Gdy wróciła, starała się już tylko zachować pozory. W 1935 r. wyjechała do swej starszej córki, mieszkającej z mężem w Bawarii; tam doznała udaru i zmarła 1 marca 1936 r.

Pochowano ją w Koburgu, w rodzinnym grobowcu, gdzie złożono też zmarłego w 1938 r. Cyryla. W marcu 1995 r. szczątki obojga przeniesiono do Twierdzy Pietropawłowskiej w Petersburgu.

Ich starsza córka Maria (1907–1951) wyszła w 1925 r. za Fryderyka Karola księcia Leiningen, który w czasie II wojny światowej został wcielony do armii niemieckiej i zmarł w sowieckiej niewoli. Mieli siedmioro dzieci, z których najmłodsze, urodzone już w czasie wojny, zmarło w niemowlęctwie.

Młodsza córka Kira (1909–1967) wyszła za mąż w 1938 r. za Ludwika Ferdynanda Hohenzollerna, wnuka Wilhelma II. Z mężem – z wykształcenia ekonomistą, miłośnikiem sztuki, wrogo nastawionym do Hitlera – miała siedmioro dzieci. Ich wnuk Jerzy Fryderyk (ur. 1976) jest obecnie spadkobiercą praw do pruskiego tronu.

Spór o nieistniejący tron

Za spadkobiercę praw do tronu carskiego uważa się natomiast urodzony w 1981 r. Jerzy, jedyny wnuk Włodzimierza Kiryłowicza (1917–1992), który po śmierci ojca uznał się za głowę carskiej dynastii, nie używał jednak tytułu cara. W 1942 r. Włodzimierz, odmówiwszy współpracy z nazistami, został uwięziony w Compičgne, a następnie przewieziony do Bawarii. Po wojnie osiadł w Hiszpanii. W 1948 r. poślubił Leonidę Bagration-Muchrańską, rozwiedzioną gruzińską arystokratkę.

Ich jedyne dziecko – urodzona w 1953 r. Maria, którą ojciec ogłosił spadkobierczynią praw do tronu – poślubiła pruskiego księcia Franciszka Wilhelma, prawnuka Wilhelma II (ich rozwód nastąpił w 1986 r.). Ich syn Jerzy używa nazwiska Romanow i podtrzymuje roszczenia do tronu – ale część Romanowów stoi na stanowisku, że jest on przede wszystkim Hohenzollernem, a ponadto jego roszczenia są oparte na wątpliwych podstawach. W kolejnym pokoleniu podnosi się argument, że prawa do następstwa rosyjskiego tronu dziedziczy się po linii męskiej, zaś potomkinie carskie bierze się pod uwagę dopiero po wygaśnięciu owej linii. Żyją co prawda potomkowie w linii męskiej cara Aleksandra II oraz dwóch z jego młodszych braci, ale wszyscy pochodzą z małżeństw morganatycznych, co odsuwa ich od sukcesji. Według części opinii Maria Władimirowna też pochodzi z takiego związku, ponieważ przodkowie jej matki nie byli suwerennymi władcami. Niektórzy twierdzą, że uznanie Cyryla za cara de iure oznacza, że i Włodzimierz był carem i jako taki miał prawo ożenić się, z kim chciał.

Dyskusje wokół Marii Władimirowny, aktywnie przypominającej mediom o swych roszczeniach do carskiej schedy, i jej syna, zatrudnionego od roku w koncernie Norylski Nikiel, nie cichną. Choć tron, do którego się odnoszą, nie istnieje od blisko stu lat.

Zobacz powiązania rodzinne potomków królowej Wiktorii i Romanowów

Czytaj także

Teksty historyczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną