Dyplomata z wiadrem farby
Pół wieku temu, w katastrofie lotniczej w Afryce zginął – przed końcem swej drugiej kadencji – sekretarz generalny Narodów Zjednoczonych Szwed Dag Hammarskjöld. John F. Kennedy nazwał go największym mężem stanu XX w.
Sekretarz Generalny NZ Dag Hammarskjold podczas wizyty w Pretorii w styczniu 1961 r.
BEW

Sekretarz Generalny NZ Dag Hammarskjold podczas wizyty w Pretorii w styczniu 1961 r.

Nocą z 17 na 18 września 1961 r. w dżungli na granicy Konga z dzisiejszą Zambią, 10 km od lądowiska, roztrzaskał się samolot, którym leciał 56-letni Dag Hammarskjöld (DH). Wraz z sekretarzem generalnym ONZ zginęło 15 osób. Lecieli na spotkanie z secesjonistą kongijskim Moise Czombem. To była misja dyplomatyczna. Chodziło o niedopuszczenie do rozpadu Konga rozdartego wojną domową, w której interesy zagraniczne mieszały się z ambicjami i ideami nowych czarnoskórych przywódców.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną