Polski antysemityzm

Z mlekiem matki?
Bogato udokumentowane kompendium Aliny Całej o dziejach antysemityzmu w Polsce aż do czasów najnowszych to lektura ciekawa, a nawet smakowita.
Żydzi na rynku w Kazimierzu Donym, 1928 r.
Juliusz Twardowski/Karta/Forum

Żydzi na rynku w Kazimierzu Donym, 1928 r.

materiały prasowe

W minionych już ponad 20 latach demokratycznej Polski powstało wiele wartościowych prac dotyczących dziejów społeczności żydowskiej i stosunków polsko-żydowskich. Likwidacja cenzury, uczulonej na tę problematykę, umożliwiła publikację wyników badań podjętych przez różne ośrodki. Otwarcie archiwów polskich i zagranicznych dało rzeczowe podstawy podjętym badaniom. No i przede wszystkim było i jest w Polsce, poza Polską zresztą również, zainteresowanie tą problematyką.

W II RP Żydzi zamieszkiwali głównie w dawnym zaborze rosyjskim i austriackim. Według spisu powszechnego z 1931 r., języki żydowskie (jidysz i hebrajski) deklarowało 2,7 mln mieszkańców, a wyznanie mojżeszowe – 3,1 mln. Przyjmuje się, że ludność żydowska stanowiła ok. 10 proc. mieszkańców Polski.

Poza nieliczną grupą zasymilowanych wyróżniali się właściwie wszystkim. Religia ściśle określała sposób życia (zakaz pracy w soboty, zakaz spożywania wieprzowiny, reguły stroju itp.) i wymagała od Żyda, by umiał czytać, co podnosiło poziom intelektualny tej społeczności.

Alina Cała, absolwentka studiów etnograficznych na Uniwersytecie Warszawskim (obecnie zatrudniona w Żydowskim Instytucie Historycznym), to autorka kilku dobrze przyjętych przez krytykę monografii („Asymilacja Żydów w Królestwie Polskim, 1864–1897”, „Ostatnie pokolenie. Autobiografie młodzieży żydowskiej ze zbiorów YIVO w Nowym Jorku”, „Wizerunek Żyda w polskiej kulturze ludowej”) i licznych artykułów, jest zatem dobrze przygotowana do syntetycznego przedstawienia tematu polskiego antysemityzmu.

Jej książka „Żyd – wróg odwieczny?” składa się z 10 rozdziałów oraz liczącego 64 strony Aneksu prezentującego organizacje i ugrupowania wykorzystujące antysemityzm w latach 1980–2006.

Autorka zaczyna od próby zdefiniowania antysemityzmu. Bliski jest jej pogląd Jeana-Paula Sartre’a, sformułowany w 1946 r.: „Antysemityzm to upatrywanie w istnieniu Żydów przyczyny wszystkich lub niektórych niepowodzeń, osobistych lub zbiorowych; oraz przekonanie, że rozwiązanie problemów można osiągnąć przez pozbawienie Żydów praw, częściowe lub całkowite, przez wykluczenie ich z gospodarki i społeczeństwa, wygnanie z kraju lub nawet eksterminację”.

Sama proponuje jednak definicję szerszą: „Antysemityzm – ideologia, światopogląd, lub prąd polityczny, zawierający zespół uprzedzeń, uzasadniających wrogą postawę wobec Żydów. Związany głównie z formowaniem się koncepcji nacjonalizmu i totalitaryzmu, bazował na tradycji antyjudaizmu. Czasem odwoływał się do rasizmu, błędnie wyodrębniając Żydów jako rasę antropologiczną. W szerszym znaczeniu – określenie nastawień społecznych objawiających się światopoglądem, w którym ważną rolę odgrywa wroga postawa, agresja słowna lub fizyczna, nieprzychylne sądy uogólniające i uprzedzenia wobec Żydów oraz uzasadnianie takich postaw przesłankami religijnymi, narodowymi, rasistowskimi, politycznymi bądź ekonomicznymi”.

Trzon książki stanowią rozważania o antyjudaizmie, kształtowaniu się wizerunku Żyda w Europie, krystalizowaniu się ideologii antysemityzmu w Europie, początkach ruchu antysemickiego, wizerunku Żyda w polskiej kulturze, narodzinach „kwestii żydowskiej” i wykorzystaniu wątków ideologii antysemickiej na ziemiach polskich.

Kolejne trzy części przedstawiają antysemityzm w Polsce niepodległej, w czasach zagłady i w Polsce Ludowej. Dwa ostatnie rozdziały poświęcone są III Rzeczpospolitej i dynamice oraz społecznym funkcjom antysemityzmu.

Konstrukcja książki jest przemyślana, logiczna i, co najważniejsze, konsekwentnie realizowana. Autorka wykorzystała dostępne archiwalia i obszerną literaturę, imponujące jest też wykorzystanie prasy i czasopism (110 tytułów). Do tego relacje świadków i strony internetowe. Ta rozległość bazy źródłowej uwiarygodnia twierdzenia autorki. I pozwala na wspieranie wywodu smakowitymi cytatami: „Problem żydowski – pisał działacz katolicki w 1936 r. – może istnieć nawet wówczas, gdy nie będzie już ani jednego Żyda. Pewien zespół pojęć etycznych nie ginie wraz z biologicznymi reprezentantami”. I rzeczywiście.

Antysemityzm nie jest jednak przypadłością dziedziczną. Zdaniem Aliny Całej, to „rodzaj paranoidalnej wizji rzeczywistości, objawiającej się obsesyjnym skupieniem na koncepcji Żyda zbiorowego, postrzeganego nie jako osobowość, lecz mityczna grupa, niezróżnicowana i działająca celowo, nawet nieświadomie (…). Wykorzystywany jest do budowania sztucznego poczucia wspólnoty przez wykluczenie tych wszystkich, którzy uznani zostaną za obcych, przy czym wybór obiektów wykluczenia bywa arbitralny, nie ogranicza się do grup różnych etnicznie, religijnie, kulturowo, lecz z reguły obejmuje także tych, którzy mają inne poglądy lub inny styl życia”. Antysemita dobrowolnie nakłada sobie kaganiec, wierząc, że na tym polega szczęście.

Jako deser po tej fascynującej lekturze otrzymujemy Aneks. To bardzo smakowity tekst. Można by go nazwać almanachem gotajskim naszych współczesnych antysemitów. Dzięki temu ich teksty i wypowiedzi nie zostaną zapomniane. Nie tylko poeta pamięta.

Alina Cała, Żyd – wróg odwieczny? Antysemityzm w Polsce i jego źródła, Wydawnictwo Nisza, Warszawa 2012

Czytaj także

Teksty historyczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną