Romanowów droga na rosyjski tron

Romanow w czapce Monomacha
Romanowowie: chwała Rosji, przekleństwo Polski, Litwy i innych narodów. 400 lat temu, 21 lutego 1613 r., sobór ziemski powołał na tron carski Michała Romanowa. Dynastia trwała 300 lat z okładem.
1613 r., poddani proszą matkę młodego gosudara o błogosławieństwo i zgodę na jego wyjazd do Moskwy.
AN

1613 r., poddani proszą matkę młodego gosudara o błogosławieństwo i zgodę na jego wyjazd do Moskwy.

Car Michał Romanow.
AN

Car Michał Romanow.

Ojciec cara Michała - Fiodor Romanow. Tu jako Filaret, patriarcha moskiewski i całej Rusi.
AN

Ojciec cara Michała - Fiodor Romanow. Tu jako Filaret, patriarcha moskiewski i całej Rusi.

Okoliczności wyboru Michała były tak niezwykłe jak tragiczne położenie państwa moskiewskiego. Panowanie okrutnego Iwana IV Groźnego (1546–84), mające na celu konsolidację wielkiego księstwa, w rzeczywistości doprowadziło do kryzysu władzy i społeczeństwa, do czego dołączyły się klęski głodu. Ukochanego syna Iwana gosudar zatłukł okutym posochem (berłem) w 1581 r. Drugi syn, Dymitr, zginął w tajemniczych okolicznościach w 1591 r., prawdopodobnie zakłuty przez siepaczy bojara Borysa Godunowa. Dynastia Rurykowiczów skończyła się na Fiodorze Bezumnym, kolejnym synu Iwana IV, który przerażony ludobójczymi praktykami ojca wpadł w otchłań łagodnego szaleństwa i odznaczył się głównie radosnym huśtaniem na linach bijących dzwonów.

Otwierało to drogę do starań o czapkę Monomacha (insygnium władzy wielkich książąt moskiewskich i carów Rosji) czołowych rodów bojarskich. Jednym z nich byli Romanowowie. Ich korzeni należy szukać dalej, niż dotąd sądzono; w najnowszej (wydanej w 2010 r.) biografii Michała Romanowa Wiaczesław Kozliakow dowodzi, że przodkiem rodu był Andriej Iwanowicz Kobyła, służący w XIV w. na dworze Symeona Dumnego. Jednakże nazwa familii utrwaliła się od imienia prapradziada Michała, bojara Romana Juriewicza Zacharina.

Głowa rodu

Fiodor Romanow, głowa rodu pod koniec XVI w., był krewnym Rurykowiczów po linii matki. W 1598 r. batalię o czapkę Monomacha przegrał, gdyż na tron bojarzy powołali Borysa Godunowa. Jednogłośnie wybrany nowy car szybko natrafił na opór; tym bardziej że niebawem pojawiły się plotki, że syn Iwana Groźnego Dymitr jednak żyje. Nici wieści o jego cudownym ocaleniu prowadziły do Romanowów. W 1601 r. Fiodor został aresztowany po zadenuncjowaniu go przez skarbnika rodu Wtoroja Barteniewa. Godunow nakazał Romanowa osadzić w klasztorze Antoniewo-Sisijskim pod imieniem Filaret. Aby pozostał w zakonie, po nowicjacie szybko nadano mu wyższą godność cerkiewną świątobliwego starca.

Do złożenia ślubów zakonnych i postrzyżyn zmuszono także żonę Fiodora, która przybrała imię Marfa. Ich dzieci, m.in. czteroletniego Michała, zesłano wraz z wujem kniaziem Borysem Czerkaskim i jego żoną nad jezioro Białe. „Z potężnego rodowego pnia [Romanowów] pozostały żałosne kikuty”, pisała autorka biografii Filareta Barbara Wowina. „Atmosfera trwogi i niewiadomego jutra… musiała wycisnąć ślad na psychice Michała”, dodaje wspomniany już Kozliakow. Tym bardziej że w depresji pogrążył się też w monasterze ojciec przyszłego cara, Filaret. „A żona moja, gdzie ona biedna? Co z dziećmi; gdy o nich sobie przypomnę, to jakby mnie ktoś w serce kłuł”, biadał on, myśląc o śmierci jak o wybawieniu.

I nagle, w początkach 1605 r. (jak pisze Kozliakow), czuwający nad nim ze zdziwieniem zauważyli przemianę: „świątobliwy starzec Filaret nie żyje podług reguł zakonnych, zaczął śmiać się nie wiadomo dlaczego, rozmawia o doczesnym życiu, o łowieniu ptaków i psach, jak niegdyś żył… i rozmawia z innymi świątobliwymi starcami, że zobaczą oni, jak on »wpieriod budiet«”. Czyli stanie się kimś ważnym.

Co wpłynęło na tak raptowną zmianę nastroju pozostałej przy życiu głowy rodu Romanowów? Większość badaczy obecnie skłania się ku tezie, że powodem był marsz Dymitra Samozwańca z Polski na Moskwę w 1604 r. Wiele wskazuje, że to właśnie Romanowowie przygotowali inteligentnego Griszkę Otriepiewa do odegrania roli cudownie ocalałego carewicza. Pośrednich dowodów znajdujemy sporo: jak podkreślenie, sporządzone przez Borysa Godunowa na dokumencie z 1605 r., że Otriepiew mieszkał na dworze Romanowów. Fakt ten potwierdzili też posłowie Wasyla IV Szujskiego, wysłani do Polski w 1606 r.: Griszka „był w chołopach u bojarów Nikityczów, dzieci Romanowicza i u księcia Czerkaskiego”.

Badacze rosyjscy – Aleksander Pieresniakow czy Mikołaj Rożkow – nie mają więc wątpliwości, że w tych kręgach narodził się niezwykły pomysł wskrzeszenia Samozwańca, który przyniósł państwu moskiewskiemu tyle nieszczęść. Cel był jeden: obalić Godunowa. Wprawdzie dokumenty na temat się nie zachowały, ale czy bojarzy „byliby tak nieostrożni, by porozumiewać się w tej sprawie za pomocą słowa pisanego?” – zauważyła historyczka Danuta Czerska. Plan wypalił, Dymitr I pomaszerował z Kozakami i panami polskimi na Moskwę, która powitała go radośnie. To właśnie w tym czasie Filaret odzyskał humor i nadzieje na przyszłość.

Poseł do polskiego króla

Romanow, wezwany do Moskwy z rodziną przez nowego cara Dymitra, otrzymał godność metropolity rostowskiego i jarosławskiego. Jednakże sytuacja się skomplikowała, gdy żądni władzy Szujscy wywołali powstanie w maju 1606 r., doprowadzili do zamordowania Dymitra, ok. 500 Polaków i wyboru Wasyla na tron. Pojawił się też kolejny cudownie ocalały Dymitr Samozwaniec II, przygotowany do tej roli przez Mikołaja Miechowieckiego, polskiego sekretarza Dymitra I. W 1609 r. wojska królewskie obległy Smoleńsk.

Mimo to ambitny Filaret znów poszoł wpieriod. W obozie Samozwańca II w Tuszynie pod Moskwą potrzebny był duchowy autorytet. Choć patriarchą w Moskwie był Hermogenes, Samozwaniec II zaproponował Filaretowi konkurencyjny tytuł patriarchy moskiewskiego i całej Rusi. Romanow propozycję przyjął i aby Szujscy nie mścili się na Michale i Marfie, pozostających w Moskwie, udawał bezwolną ofiarę Samozwańca II.

Czytaj także

Teksty historyczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną