Muzyka na dworach polskich królów

Na gęślach i skrzypicach
Muzyka rozbrzmiewała na dworach Jagiellonów, ale rozkochani w niej byli zwłaszcza Wazowie na polskim tronie, dając szansę artystom nie tylko przyjezdnym, ale i rodzimym.
Kapela z czasów Jagiellonów - drzeworyt z XVI w.
reprodukcja Tadeusz Późniak, zbiory Uniwersytetu Muzycznego w Marszawie/Polityka

Kapela z czasów Jagiellonów - drzeworyt z XVI w.

Poza pewnością, że pierwsi Jagiellonowie kochali muzykę, niewiele wiemy o utworach granych na ich dworach. Do Krakowa wraz z nimi dotarły wpływy ruskie, skoro widzimy lutnistów o imionach Andrejko, Chodka, Katoka, Łukian, Moskwa, Podolan, Steczko. Ostatnia żona króla, Zofia Holszańska zwana Sońką, radowała się muzyką, utrzymując klawicymbalistę Mikołaja (Nicolaus). Czy był to Mikołaj z Radomia, najwybitniejszy polski kompozytor średniowiecza, nie jesteśmy pewni. Wiemy natomiast, że urodzenie przez Sońkę w 1424 r.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj